RuchOfiarKsiezy.Org

RuchOfiarKsiezy.Org

FORUM DYSKUSYJNE

 FAQFAQ      SzukajSzukaj     RejestracjaRejestracja 

  ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najlepszy efekt przeglądania

w ( IE ) Internet Explorer

TOK - TERAPIA ODKATOLICZANIA KOBIETY

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna ->  Archiwum

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Roszi
Exspert
Exspert


Dołączył: 29 Wrz 2007
Posty: 363
Skąd: Unia Europejska

Post  Wysłany: 11:14:04, 26 Lut 2008    Temat postu: TOK - TERAPIA ODKATOLICZANIA KOBIETY

Odpowiedz z cytatem

Wrzucam ten tekścik napisany przez moją serdeczną przyjaciółkę feministkę, wiccankę, w nadziei, że się komuś przyda do rozważań nad sobą i swoim życiem. Chociaż jest miejscami dosadny i brutalny w pewnych kwestiach, ale to chyba akurat będzie zrozumiałe u czytelników tego forum. Tekst na pewno dotyczy kościoła, to jest podstaw jego ideologii i jej dewiacji, która wpłynęła na losy milionów kobiet, ich poniżenie i degradację. Stąd jest taki jaki jest. A poniżanie kobiety w historii Kościoła to problem nie mniejszy niż seksualne wykorzystywanie i molestowanie przez duchownych! Dla niezorientowanych w temacie wspomnę, że autorka nawiązuje do metod psychoterapii i samorozwoju, które są popularne w USA i w krajach Zachodu ale stosunkowo mało znane jeszcze w Polsce, jak psychologia procesu, psychologia transpersonalna czy sugestopedia nazywana tez chirurgią umysłu. Osobiście traktuję tekst mojej koleżanki także jako rodzaj odreagowania rozmaitych rzeczy, które w sobie odkryła....

Ostrzeżenie!
Dla osób zbyt katolickich, tekst może naruszać ich tak zwane uczucia religijne, zatem tym ostrzeżeniem odradzam katolikom czytanie tego tekstu, chyba, że na własne ryzyko i odpowiedzialność! Pozostałym życzę dobrej zabawy, bo momentami można się też dobrze uśmiać. KOBIETY samo czytanie tego tekstu może stanowczo WYBAWIĆ...


TERAPIA ODKATOLICZANIA KOBIETY
Wicca Na Dzień Kobiet © 2002 by El Mo

Motto:„Świadomość kształtuje byt, a byt zniewala świadomość”

Zarys Terapii Odkatoliczania Kobiety (TOK) zasadza się na zakodowaniu z pomocą sugestopedii lub hipnoterapii, nowych wzorców oceny i wartości w miejsce obraźliwych i poniżających każda kobietę, degradujących kobiecość myśli, poglądów i ocen wmawianych kobietom przez pedałów katolicko-watykańskich i ich wspólników. Trzeba prześledzić teologiczną myśl pedałów katolickich na temat kobiety, wydobyć inkulturowane schematy obciążeń i zachowań, oraz wymienić schematy ocen, opinii, obiegowych powiedzeń, rozbić katolickie dogmaty teologiczne degradujące i poniżające kobiecość i kobiecą seksualność, trzeba zaprogramować Umysł na nowo. Metody afirmowania dają zwykle tylko częściowe rezultaty, a z doświadczenia wynika, że dla wymiany wzorców funkcjonowania potrzebne są intensywne sesje terapeutyczne pod okiem sugestopedów, lub w wielu wypadkach dobrych hipnoterapeutów.

Syndromy kompleksów wbudowywane kobietom przez około 1900 lat istnienia chorobliwej i heretyckiej wersji chrześcijaństwa stworzonej przez katopedałów, z ich teologiczną, amoralną filozofią znieważania są w społeczeństwach poddanych katolickiej indoktrynacji tak silne, że wymagają zwykle przynajmniej kilkunastu sesji terapeutycznych trwających 3-5 godzin, aby zniewolona ideologicznie kobietę choć minimalnie uwolnić od syndromów winy, wstydu, upokorzenia, poczucia bycia gorszą niż katopedał. Ideałem jest uczęszczanie na cotygodniowe zajęcia prowadzone przez terapeutów TOK, przez okres 2-5 lat w zależności od indywidualnego zniewolenia, które jest wielopokoleniową społeczna chorobą psychiczną, a przecież rewolucja kobiecej wolności z lat 60-tych XX w dała podwaliny dla wydobycia kobiety z katolskiego bagna i społecznego marginesu stworzonego kobietom przez katolickich pederastów pokroju Tertuliana, Augustyna, Klemensa, Ambrożego, Tomasza z Akwinu i innych dewiantów, zboczeńców, którzy za swoją pedalską siedzibę obrali Watykan!

Samowyobrażenia o kobiecym ciele indoktrynował katolski politolog, niejaki pedał Augustyn, bp Hipponu (354-430) twierdząc że: „Ciało męskie jest odbiciem duszy, zaś ciało kobiece odbiciem szatana”! Jest to chory obłęd teologicznego homoseksualisty, dobrze znanego z pedalstwem uwarunkowanej nienawiści do kobiety. Niestety taka idea została rozwinięta przez jego pedalskich naśladowców, a skutki błędów rodziców trwają przez wiele pokoleń, mocniej przez 3-4 pokolenia a utrzymują się przez 7-10 pokoleń, jeśli nie są podsycane w procesie pedalsko zorientowanej katokatechezy, edukacji, czy wychowania. Sugestopeda musi znaleźć myśl uwalniającą, odtoksyczniającą podświadomość kobiety, której wmontowały taki wzorzec poprzednie pokolenia, aby uwolniła się od takich toksycznych i szkodliwych myśli, co jest pierwszym krokiem w procesach TOK. „Moje kobiece ciało w pełni zasługuje na to, aby uznać je za obraz i przejaw boskiej Duszy”. To dobra początkowa myśl związana z charakterem i jakością ciała, uwalniająca od podświadomych, degradujących katoprzekonań przenoszonych z pokolenia na pokolenie, szczególnie u kobiet poddanych ogłupiającej indoktrynacji katechetycznej, czy oazowej, gdzie gejy traktują kobietę przedmiotowo. „Ciało każdej kobiety, jak i ciało mężczyzny jest odbiciem Duszy stworzonej przez Boga”. Oto inna odkatoliczająca, dobra, terapeutyczna myśl, ogólna dla rozpoczęcia psychosyntetycznej terapii, głębokiego procesu wewnętrznej przemiany, procesu uzdrowienia na podświadomym poziomie.

Można stosować zasadę inwersji przeciwko twórcy myśli, także jako odreagowanie symbolicznego zwrotu myśli i cierpienia. „Ciało kobiety jest odzwierciedleniem boskiej duszy, a katopedał Augustyn jest złym Szatanem” W wielu wypadkach taka inwersja, odwrócenie opinii głupkowatemu autorowi powoduje zaprzestanie działania podświadomych wzorców, uwolnienie, polepszenie samopoczucia, a działa bez ograniczeń czasu i przestrzeni! Myśli urojone z katoparanoi geja Augustyna są istotne do uwolnienia lub inwersji, chociażby dlatego, że ten pedał biskupowany zionął wyjątkowo toksycznym jadem paranoicznej nienawiści do Kobiety, a jego obłąkana ideologia stała się często powtarzaną indoktrynacją watykańskiej katechezy! „Kobieta jest istota poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie”! To kolejna myśl gówniana zasiana przez czartowatego geja Augustyna, którego dzieła najlepiej palić na stosie przed przeczytaniem, aby nie truć swego umysłu. Najlepiej zakodować wstępnie pogląd biblijny podany w w Piśmie Świętym przez Boga, jako naturalny i źródłowy, dobrze też znany w starożytnej Grecji! „Kobieta jest istotą wspaniałą stworzoną jako obraz i podobieństwo Boga, który w pełni przejawia się w kobiecie. Wolność i pełna swoboda kobiety to naturalny, boski porządek rzeczy wyznaczony przez Niebiosa Boga.”

Ważne jest i sugestywne kodowanie nowej, twórczej myśli, zgodnej z rzeczywistością, jak i jej personalizowanie, nawet imienne, gdyż taki sposób bardziej dociera do konkretnej osoby, do konkretnej podświadomości! Przykładowo imię „Ewa” - archetypowy synonim kobiety, będzie się odkatoliczać biorąc myśl lecząca personalnie do siebie, do swojej Jaźni, tożsamej z imieniem: „Ja Ewa jestem istotą wspaniałą stworzoną na obraz i podobieństwo Boga”. Terapeuta poleci pacjentce-klientce powtarzanie takiej myśli kilkanaście razy w myśli lub szeptem, na przemian z kilkoma nieco pogłębionymi oddechami! Będzie też sugestię podawał głosem w sposób perswazyjny, którą to myśl skieruje w drugiej osobie: „Ty Ewa jesteś teraz kobietą wspaniałą, kobietą stworzoną jako obraz samego Boga”, a klientka poddana TOK powtórzy tą myśl w pierwszej osobie czyli: „Ja Ewa jestem teraz...” Wiemy z doświadczenia procesów terapeutycznych, że tego rodzaju praca jest bardzo skuteczną i intensywną terapią głębokiego procesu prowadzonego na zasadach psychosyntezy i z uwzględnieniem metafizyki czy transcendencji.

Inny obłęd, kąkol zasiany przez geja Augustyna brzmi: „Mąż ma panować nad swoja żoną, tak jak Dusza panuje nad ciałem” i analogicznie wymaga dogłębnej zmiany w podświadomości kobiety, gdyż podświadome mechanizmy sterują funkcjonowaniem ludzkich istot oraz zachowaniem stada, czyli ludzkiej zbiorowości. Przykładowo zmiana mechanizmu sterującego to kodowanie do podświadomości takiej formuły: „Bóg ma panować nad mężem i żoną, tak jak Dusza nad ciałem, a kobieta i mężczyzna mają być partnerami dla siebie wzajem, jak Bóstwo i Bogini, zawsze w doskonałej jedności, równości, harmonii i partnerstwie”. Osoby będące generalnie ateuszami w miejsce „Bóg” zawsze mogą też wstawić słowo Miłość, Opatrzność, Kosmos, chociaż akurat terapia TOK operuje w pojęciach istotnych dla kultury około chrześcijańskiej i jej heretyckiego raka, jakim jest katolicyzm. Pedalskie interpretacje kobiety, niszczące jej godność, rangę i wewnętrzną prawdę muszą zostać wymazane z podświadomej pamięci i jej zbiorowej nieświadomości, a pozytywne sugestie dobrze zakodowane i często wzmacniane są podstawą każdej udanej terapii wykorzystującej mechanizmy sprzężenia zwrotnego pomiędzy psychiką i umysłem, a strukturą graniczną życia, czy dynamika życiową.

Odczynianie katouroków i poniżeń rzucanych na kobiety przez geja takiego, jak Augustyn to głęboka wewnętrzna zmiana świadomości, usuwanie toksycznych memów (uwarunkowań) wkodowanych populacji przez całe wieki zatruwania czystego rozumu dzieci przez katolistyczną indoktrynację katechezalną oraz codzienne pranie mózgu z katoambony przez hipnotyzujących specjalistów od manipulowania opinią społeczną, jakie są gejy katolickie. Myśl złoczynna geja bp. Augustyna z Hipponu, myśl ciemnoty z IV wieku, po wykonaniu sądowo orzeczonej kary śmierci na Jezusie Chrystusie Nazarejczyku, całkowicie wypacza wartości kulturowe antycznego świata i odhumanizowuje całą Europę, a potem Amerykę, kulminując w masowych ludobójczych rzeziach kobiet milionami palonych na stosach przez zawsze szatańską inkwizycję watykańską. Pedał Augustyn głosił że: „Niewiasta jest Bestią niestałą i zawistną, a zawiścią swą wstyd mężowi przynoszącą, podsycającą zło, jest początkiem sporów i waśni, w niej źródło i droga wszelkiego niepokoju!” Tyle ciemniackiej teologii o satanistyczno-pedalskim, czyli watykańskim rodowodzie, ciemniackiej teologii z której trzeba kobiety i ludzi w ogóle odkatoliczać, podobnie jak miejsca zatrute trzeba odkażać, a opanowane przez insekty deratyzować. A oto i myśl do wprowadzenia w chore od 1600 lat struktury pokoleń ludzi poddanych katolistycznej, amoralnej, ciemniackiej indoktrynacji: „Niewiasta jest Boginią, Anielica, trwałą i stałą w swej duchowej istocie, a Miłością swoją Szczęście przynosi mężowi i całej rodzinie, podsyca wszelkie Dobro i jest początkiem Zgody i Harmonii, kobieta jest ucieleśnieniem Bogini Pokoju!”

Odkatoliczające uzdrowienie mentalności, przemienienie podświadomych struktur przy takiej złożonej myśli terapeutycznej najlepiej wprowadzać w formie cząstkowych idei, które potem ładnie połączy się w jedną wielką całość, na którą składają się krótkie i dobitnie wyrażone myśli cząstkowe. Konfirmuj: „Jestem kobietą, jestem Boginią i Anielicą! Jestem kobietą stałą i trwałą w swej duchowej /wewnętrznej istocie/. Ja jako kobieta przynoszę swą Miłością Szczęście dla całej rodziny. Podsycam teraz wszelkie Dobro. Podsycam i rozwijam wszelkie dobro teraz i zawsze. Wybieram teraz tworzyć i rozwijać wszelkie Dobro! Jestem przyczyną zgody i harmonii! Staję się ucieleśnieniem Bogini Pokoju!” Naukowe podejście psychosyntezy do metod hipnotycznych i sugestopedycznych poleca wielokrotne powtarzanie każdego całościowego fragmentu informacji, aby później niczym z cegiełek budować nowy dom, nowy obraz siebie, nowa przestrzeń życia, nowa strukturę działania dla przeprogramowanej pozytywnie w skutek terapii jednostki ludzkiej. Każda kobieta w szczególności musi przejść proces odkrywania swej biologicznej, naturalnej kobiecości i nauczyć się ekspresji siebie, tego kim jako kobieta jest w sposób całkowicie spontaniczny, bez presji katobłędu!

Synod pedałów katolickiej mafii ideologicznej w Elwine, w IV w stwierdził: „Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać, ani otrzymywać listów”. I trzeba wiedzieć, że ten pedalski wymysł katolictwa był obowiązującym, tzn. rzymskim prawem społecznym. Odkatoliczenie pokoleniowego dziedzictwa to wprowadzenie myśli przeciwdziałającej takiej skatoliczałej, chorobliwej strukturze w psychice. „Kobieta może zawsze pisać, mówić i tworzyć we własnym imieniu, zawsze i wszędzie.” Szczegółowa praca z terapeutą TOK obejmuje sformułowania przekodowujące jak: „Ja, Ewa mam prawo pisać listy we własnym imieniu. Mogę korespondować z każdą osobą z jaka tylko chcę! Mogę i powinnam pisać we własnym imieniu wyrażając w pełni to czym jako kobieta naprawdę jestem!” W procesie terapii często konieczne są rozmaite uwalniające dodatki pozwalające unieczynnić i wyrzucić z podświadomości chore wzorce i kody katolictwa. „Uwalniam się od katolictwa, uwalniam się, uwalniam całkowicie teraz i na zawsze!” Jest to dobra i uniwersalna myśl pozwalająca na automatyczną identyfikację nabytych w procesie katoformowania zbędnych i błędnych zwyczajów oraz wzorców społecznych! „Uwalniam się od wszelkiego katolickiego uroku, wpływu oraz czarodziejstwa ambonowych klechów, uwalniam się, uwalniam, uwalniam całkowicie, tutaj, teraz i na zawsze!” Tego rodzaju myśli stanowią dodatek do terapii, ale bardzo pomagają w osiąganiu sukcesów, w uwalnianiu się od widzialnych i niewidzialnych wpływów i oddziaływań katopedalskiego kleru, czy jak powiadali dawni pisarze klechistanu. Niszczyciele człowieczeństwa - zwatykaniałe gejy pokroju geja Klemensa z Aleksandrii (ok. 215R.) pletli bzdury pokroju: „ U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać poczucie wstydu!” Jest to typowy blok, myśl blokująca rozwój kobiety, utrudniająca sukces i rozwinięcie kobiecie skrzydeł w jakiejkolwiek dziedzinie, dlatego kobieta musi się ubezwstydnić, wyzwolić z siłą wmawianego i kodowanego wstydu z powodu bycia kobietą. „Akceptuję siebie jako kobietę. Cieszę się z tego, że jestem kobietą. Wzrastam samoistnie w świadomości siebie jako kobiety! Bycie kobiety daje mi radość!” Tego rodzaju myśli w sugestopedii psychosyntezy nazwano nawet „odkleszaniem” dla upamiętnienia debilnego geja czartowskiego zmierzającego do wyniszczenia kobiet. U pedałów mnisich z góry Atos nienawiść do kobiet przybrała takie rozmiary, że nawet kura, która wskoczyła do klasztorku uważana jest za obraz ataku diabła na pedałów mnisich. Niewątpliwie jest to obraz typowej paranoi, całkowicie błędnego postrzegania rzeczywistości u chorych na celibatowość klesią! „Świadomość tego, że jestem kobietą sprawia mi radość i szczęście”

Rodzice od kołyski powinni kodować w dziewczynkach poczucie szczęścia z powodu tego, że są dziewczynkami. Proste wypowiedzi tego typu: „Droga córeczko, kocham cię za to, że urodziłaś się nam jako dziewczynka, kobieta”, muszą padać z ust każdych rozsądnych i inteligentnych ludzkich rodziców. Pedał Tertulian od zarania paranoi przymusowego narzucania katolictwa co zwano chrystianizacją, nie mniej niż pedał Augustyn zasiał czarnego kąkolu do umysłów ludzi, aż wyrósł z tego plon w postaci ciemnoty średniowiecza. „Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna, skoro tylko przekroczy próg wieku winna zasłonić oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej!” Tylko kompletnie wynaturzony pedał może wygłaszać tego rodzaju brednie, pedał którego widok kobiecej twarzy razi z powodu chorobliwych skłonności. Regularne powtarzanie myśli odkatoliczającej wymaże te wzorce nabrane podświadomie w procesie formowania kolejnych pokoleń, choćby przez postawy i myśli przodków. „Kobiecie przystoi jedynie szata chwalebna, radosna tęczowa! Skoro tylko kobieta przekracza próg wieku dojrzałego powinna odsłaniać i pokazywać światu swe oblicze, a także piękno swych kobiecych walorów, aby zyskać wieczne Szczęście!” Myśl pomocnicza może brzmieć tak: „Uwalniam się od żałobnej czerni katolskich diabłów, uwalniam się od ściemnionej watykańskiej paranoi uwalniam się, uwalniam całkowicie, teraz i na zawsze!”

Krótkie myśli nasienne dla zasiania dobrego ziarna w umyśle kobiety, to przykładowo tutaj: „Ja Ewa jestem zawsze godna chwalebnej, tęczowej szaty!” albo „Jako kobieta zasługuję na śliczną kolorową odzież!” czy też „Im bardziej dojrzewam tym bardziej pokazuję światu piękno mej kobiecości!” Pedalskie poglądy niejakiego pedzia Tertuliana zaiste zasługują na żałość, bo są pożałowania godną głupotą spreparowaną przez chorobliwie pedalski umysł, przez chory mózg cierpiący na rasistowskie uprzedzenia względem kobiety, a jest to po części choroba odżydowska, chociaż o zgrozo u Żydów Rabin zawsze był żonaty! „Kobieto jesteś bramą piekieł. Nakłoniłaś do grzechu mężczyznę, którego Diabeł nie śmiał jawnie napastować. To z twej przyczyny Syn Boży musiał umrzeć. Powinnaś zawsze chodzić w żałobie i łachmanach!” – tyle pedał Tertulian (160-220r).

Odkatoliczenie rozpocznie się od uświadomienia, że niejaki Jezus Chrystus i owszem umarł za grzechy, tyle, że własne, to jest te, które sam popełnił, bo sama Biblia generalnie wyklucza śmierć za cudze grzechy! Wedle Boga Biblii każda dusza cierpi i ginie za własne grzechy. Odkupił Jezus sam siebie przyjmując swoje brzemię grzechu do głębokiego odpokutowania i zachęca, aby każdy swój krzyż dzielnie podźwignął dla przyszłej chwały w Niebie i nic więcej. Nie jest więc kobieta nic winna, ani śmierci Syna Bożego, ani niczego więcej, no chyba, że jest akurat zabójczynią, a przecież morderca jest kobietą w rzeczywistości 10-12 razy rzadziej niż mężczyzną! A jeśli doliczymy męskie wojny i zbrodnie katolickich rycerzy to wiadomo, że kobiety prawie w ogóle nie łamią boskiego przykazania „nie zabijaj”, bo żołnierze mordercy ludzi to zwykle mężczyźni jak dotąd. Naga Prawda.

„Kobieto jesteś bramą do Niebios Boga, jesteś bramą Raju! Byłaś ciemiężona przez wieki panowania pedalskiej ciemnoty, szatanów katolickich, ale teraz zostajesz wyzwolona i zbawiona ze szponów obłędu pedałów rzymsko-katolickickiej mafii seksualnych zboczeńców! Kobieto powinnaś chodzić zawsze w szczęściu i radości. Kobieto powinnaś się stroić w kolory tęczy i piękne anielskie szaty aby podkreślać całe swoje przyrodzone boskie, anielskie Piękno!”

Opanowanie chrześcijaństwa pierwotnego przez stado katopederastów, którzy zionęli sataniczną nienawiścią do kobiet zmuszą nas, terapeutów ludzkości, do szkicowania zasad oczyszczania kobiecości ze skatoliczenia ziarnem kąkolu katolickiej myśli, homoseksualnego, pedalskiego pochodzenia, gdyż tylko z powodu pedalskich skłonności pojawiła się teologia poniżana kobiecości! Uświadomienie szkodliwej, demonicznej myśli pracującej jako wzorzec w zbiorowej nieświadomości ludzi to pierwszy krok, ale ważniejszym uwalnianie się od obłędu ideologii katoliczącej kobietę, demonizującej kobiecość i wprowadzenie nowego wzoru myślenia do podświadomości, co jest podstawą wszelkiej udanej, syntetycznej psychoterapii dla każdej kobiety w każdym kraju, w którym gejy watykańskie narzuciły przemocą swoją ideologię represji i poniżania kobiety oraz jej seksualności, potrzeb, inicjatyw, czy reakcji orgazmicznych! Rozpoczynamy zwykle od karczowania najstarszych i najmocniej utrwalonych chwastów opinii przekonań i modelu zachowania kobiety, tak, aby z kąkolu i chwastu pedalskiej katoteologii oczyścić całą sferę podświadomego umysłu jednostki, a w końcu zbiorową nieświadomość społeczeństwa.

Wprowadzenie nowego wzoru myśli służącego głębokiemu odkatoliczeniu kobiety łączymy z rytmicznym, pogłębionym oddychaniem przeponowym, dolnobrzusznym, ażeby wspomóc kodowanie nowej świadomości w każdej kobiecie, nowej oczyszczonej świadomości służącej oczyszczeniu i wielopokoleniowej przemianie, służącej zwycięstwu Dobra nad katolickim Złem. Nasiona myśli muszą być ciągle powtarzane, pogłębiane i utrwalane, ażeby nowe wierzenia mogły się pięknie utrwalić i zaowocować zmieniając życie definitywnie w kierunku lepszych jakości, w kierunku wyzwolenia kobiecości. Demony katolickiego pedalstwa szerzyły chorobę zniewolenia kobiet, czyniąc z kobiet przedmioty służące do rozrodu, pozbawione wpływu na naukę i władzę, co zniszczyło całą ludzką kulturę, doprowadziło do inkwizycji pedalsko - satanistycznego palenia kobiet na stosach za wszelkie przejawy dążeń i potrzeb wolnościowych, naukowych, religijnych i społecznych. Wyrównanie szans leży w przemianie struktur mentalnych wyzwalających świadomość kobiecości w oparciu o głęboką naukową wiedzę o mechanizmach odkodowywania i uwalniania starych wzorców, a psychoterapie psychosyntezy oferują szeroką gamę terapeutycznych metod i środków. „Uwalniam się, uwalniam, uwalniam się całkowicie od wszelkich pedalsko - katolickich wpływów, czarów, uroków i zniewoleń. Tutaj i teraz całkowicie uwalniam się od wszelkiego katolictwa i skatoliczenia, od katolickiej ideologii uwalniam się całkowicie tutaj, teraz i na zawsze!”

Taka myśl jako wprowadzenie do każdego kolejnego zbioru tematów terapeutycznych TOK - u jest jak najbardziej uzasadniona i wskazana, gdyż Uwalnianie się ze szponów patologicznej świadomości, uwalnianie z ideologii katolickiej jest ogólnym globalnym celem psychoterapii. Pedał Kapokrates mnich i teolog homoseksualnego celibatu nauczał:, „Kiedy widzisz kobietę pamiętaj to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!” To jest pogląd katolickiej ideologii, kreujący kobietę jako wcielenie zła i od tej konotacji i jej podświadomości mechanizmu trzeba uwolnić każdą kobietę, co jest przemianą życia i świadomości polegającą w swej istocie na gruntownym odkatoliczeniu kobiety. „Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to boska istota, anielica Boża! Kobieta jest piękną duszą i Bramą Boskiego Raju!”. Totalna zmiana postrzegania kobiety i istoty jej istnienia musi dokonać się w świadomości wielu jednostek i stopniowo ogarnąć całe społeczeństwo. Pacjentka poddana terapii może na różne sposoby kodować nową myśl, nowy ideał siebie jako boskiej, anielskiej kobiety. „Staję się teraz kobietą, która jest anielską, boską istotą, staję się piękną, boską duszą i Bramą Raju! Im bardziej staję się anielicą pośród kobiet, tym bardziej inni widzą we mnie piękną, duchową istotę, boską anielicę! Staję się teraz Bramą Raju, a inni ludzie dostrzegają to we mnie!.”

W ten sposób sformułowany ideał łatwiej wchodzi w struktury myślowo - emocjonalne i dobrze się z nim pracuje w dynamiczny, powiększający rezultaty sposób, aż osiągnie się poziom wypełnienia takim wzorcem myśli, który całkowicie usunie poprzedni, katodiabelski kod rozpowszechniony przed geja Kapokratesa i podobnych mu zboczeńców homoseksualnych! Małym dzieciom, a szczególnie chłopcom, aby nie błądzili na manowcach skatoliczenia charakteru trzeba wpajać od kołyski myśli, że „Kobieta jest piękną i uroczą, zawsze dobrą anielicą Bożą, a diabelstwem katolickim jest wszystko, co kobietę poniża i represjonuje!” Trzeba uczyć dostrzegać i kreować w kobiecie dobro, a uwalniać społeczeństwa z pedalsko - katolickiej teologii, która w kobiecie kreuje zło i diabelstwo, cóż widać kobieta dla katopedała pokroju Kapokratesa była po prostu zwierciadłem, w którym pedał katolicki zobaczył sam siebie. Dobre trzy miesiące pracy minimum z powtarzaniem afirmatywnych, nowych wzorców myśli są potrzebne, aby rezultaty terapii odkatoliczającej dały się wyraźnie zauważyć, aby stały się namacalne. Symboliczne wyjście, formalne wypisanie się z sekty katopederastów jest bardzo pomocne, bo to gest mocno wpływający na struktury podświadomości, a zasilanie ich słabnie, gdy się z sekty pederastów osoba definitywnie wypisuje i przestaje uczestniczyć w jej zwyczajach, zabobonach i ciemności.

Wedle starogreckiej, indyjskiej czy celtyckiej filozofii religijnej, Dobry Bóg doświadczony może przez ludzi jako Wszechduch, Święty Duch, którego można percepować, odczuwać i odbierać w każdym miejscu, a żaden obrządek odprawiany przez watykańskich czy podobnych pijaków i pederastów do łączności z Bogiem, Wszechduchem, nie jest potrzebny. Katopedalskie poglądy zboczonej sekty watykańskiej, ustami jej kardynała - geja, Hugocio z XII w e.ch. głoszą: „Orgazm obciąża grzechem śmiertelnym zarówno męża jak i żonę!” Jest to pogląd chory, nawet z punktu nauk chrześcijańskiej Ewangelii, gdzie się zaleca, aby mąż współżyjąc z żoną dbał o jej zaspokojenie, a żona dostarczała rozkoszy mężczyźnie swemu. Trzeba pamiętać, że słowo mąż i mężczyzna oraz żona i kobieta, są tymi samymi oryginalnie pojęciami gdyż w czasie pisania Biblii, nie istniały pojęcia męża i żony ani żaden katolicki obrządek ślubny, który nikomu do niczego w istocie nie jest potrzebny. Pedalskim czortom wymóg ślubu służy jedynie do terroryzowania społeczeństwa i zdzierania pieniędzy z ogłupionych teologicznie i na wpółzahipnotyzowanych, zaczarowanych ludzi, co sekta homoseksualistów potrafi czynić. Konfirmuj: „Wyzwalam się z sideł obłąkanych dogmatów katolickich, wyzwalam się całkowicie, wyzwalam się tutaj i teraz, wyzwalam się na zawsze od czartowskich chrztów, komunii, ślubów i pogrzebów, (z pomocą Boga) wyzwalam się, wyzwalam i uwalniam całkowicie, raz na zawsze!”

Tak uwalniająca się kobieta musi rozwinąć świadomość prawa do orgazmu, czystości i boskości współżycia seksualnego, gdyż ludzie zostali obdarzeni zdolnością do przeżywania aktu seksualnego poza potrzebami prokreacji, niezależnie od cieczki prokreacyjnej jak to jest u ssaków i zwierząt naczelnych, a przeżywanie ludzkiego orgazmu, szczególnie orgazmu kobiecego jest opiewane jako szczególna oznaka człowieczeństwa, pełni człowieczeństwa. Grzech w orgazmie widzą tylko zboczeńcy pederastyczni zwani teologami katolickimi, a tych „uczonych w Piśmie - teologów” o faryzeuszowatym charakterze i sam Jezus Chrystus potępił, bo tylko wypaczają religię. „Orgazm przynosi mi spełnienie, uduchowienie i zbawienie! Dzięki przeżywaniu orgazmów z miłością przybliżam się do Boga! Doświadczanie orgazmów otwiera wrota życia wiecznego! Dzięki orgazmowi spełniam się i staję się całkiem szczęśliwą osobą w jedności z Bogiem!” To są dobre myśli do przeprogramowania destrukcyjnych i szkodliwych odkatolickich kodów wyprodukowanych przez pedalską katosektę i jej papieskich zboczeńców, homoniepewnych. Podobnie jak w kulturze greckiej, indiańskiej, śiwaickiej, buddyjskiej czy taoistycznej i wielu innych seks i orgazm musi być dogłębnie postrzegany jako źródło szczęścia, rozkwitu i rozwoju! „Im bliżej jestem w łączności z Bogiem i Boskim Duchem, tym większego szczęścia doświadczam w moim życiu seksualnym, a moje orgazmy są totalnym spełnieniem i szczęściem!” Jako bezbożność i grzech trzeba postrzegać raczej brak satysfakcji z pożycia seksualnego z drugą płcią i brak orgazmu u kobiety. Przeżywanie orgazmu trzeba kobiecie pojmować jako akt głębokiej pobożności i religijnego oddania, pamiętając, że tak religijna ekstaza jak orgazm fizjologicznie związana jest z tymi samymi obszarami mózgu. „Żyjąc w miłości i czerpiąc rozkosz z seksu, oboje uwalniamy się od grzechu i osiągamy szczęście wieczne oraz duchowe wyzwolenie! Osiągając orgazm sprawiam radość Bogu!” Oto doskonałe myśli przezwyciężające obłęd katolickiej paranoi i antyseksualne pieniactwo.

W istocie wedle religii, Bóg (Elohim, Allah, Brahman) stworzył mężczyznę (isz) i kobietę (isza) jako parę, która człowiekiem, istotą ludzka jest jako całość, jako związek pełen miłości, związek, który w Raju, w Ogrodzie Eden na Wschodzie (Kaszmirze) żył bez wstydu wobec nagości, bez odziania i radośnie czerpał ze swojej pierwotnej, boskiej i czystej seksualności. Pierwsza para napawała się Miłością Wzajemną i Tęsknota Miłości wpisana jest w każda ludzką duszę. Oczywiście miłości między kobietą, a mężczyzną nie należy obdzielać od intensywnego, radosnego i rozkosznego pożycia seksualnego, gdyż są to sprawy nierozłączne a ich patologiczne katolickie rozdzielanie jest podstawową przyczyną psychoz i schizofrenii. Wiele chorób psychicznych i socjopatologii dobrze się leczy poprzez unifikację całej sfery erotyczno-uczuciowej w jedną stabilną Całość.

Trzeba w terapii położyć nacisk na uwalnianie kobiety od wszelkich negatywnych skojarzeń na temat pożycia seksualnego, szczególnie pieszczot i seksu dla rozkoszy i orgazmu, oraz seksualności przejawianej bez żadnych katolickich ślubów i ocen pedalskiego klanu i ich zwyrodniałych dewiantów. Czerp rozkosz wtedy, kiedy tego potrzebujesz. Uwolnienie od katolickich chorych i błędnych poglądów musi być bardzo kompleksowe i dogłębne, musi obejmować maksymalnie całościowo kompleks tematów i zagadnień, aby mizogizm - poniżenie kobiety i kobiecości zostało definitywnie wymazane. Dobrze robić po kilka, 5 - 7 głębokich oddechów przeponowych i powtarzać sobie kilkanaści razy (przynajmniej 11- naście) taką myśl: „Staję się teraz ucieleśnieniem kobiecości, staję się teraz w pełni kobietą taka jaką Bóg - Stwórca, stworzył mnie na swój obraz i podobieństwo, jako Boginię!” Bogini jako Obraz ELOHIM, Boga Ojca - Matki, to doskonała, religijna konotacja dla każdej kobiety, która chce się od mizogistycznego obłędu pedalstwa katolskiego uwolnić! „Staję się Boginią, obrazem doskonałej Boskości, coraz bardziej staję się Boginią osiągając przejawienie pełni kobiecości wyrażonej w wolny, swobodny i twórczy sposób!” Oczywiście głębokie oddychanie przeponowe w seriach po kilka razy, a także pomoc terapeutyczna towarzyszącej osoby w formie sesji powtarzania takich leczących myśli jest bardzo wskazania.

O współżyciu seksualnym brzydko uczył gej, papież Innocenty III (1160-1216): „Spółkowanie małżeńskie nigdy nie odbywa się bez żaru rozpusty, bez brudu lubieżności, przez co nasienie przyjęte ulega splamieniu i zepsuciu!” Te i podobne katoidiotyzmy stworzone przez homoseksualnych zboczeńców, trzeba wyrugować z podświadomości, gdyż ten obłęd katolicki jest przyczyną każdej nieszczęśliwej miłości i rozkładu rodziny. „Spółkowanie małżeńskie zawsze odbywa się z miłością i rozkoszą! Nasienie wchłonięte przez kobietę daje jej zdrowie, siłę i mądrość! Akt seksualny jest czystą i boską rozkoszą!” Małżeństwo to oczywiście każdy akt seksualny pomiędzy kobietą i mężczyzną, każda partnerska miłość czy miłostka damsko - męska. Katopedały to diabły, szatany, bo poniżając kobiecość i akt seksualny, w istocie opluwają to, co Bóg, Ojciec - Matka stwarza jako Dobre, a tym jest Para, Mężczyzna - Kobieta (Isz - Isza) i degradują wspaniałość aktu erotyczno-seksualnego do zwierzęcej kopulacji rozpłodowej odartej z ludzkiej rozkoszy i przyjemności, co jest szatańskim zwiedzeniem i niszczeniem człowieczeństwa, bo człowiek został stworzony do przeżyć wyższych, a nie tylko do pustego i mechanicznego rozmnażania się jak zwierzęta, które mogą tylko w czasie cieczki wskazującej na zdolności prokreacyjne. Pederaści też czasem współżyją z kobietami, jedynie dla prokreacji, dla spłodzenia potomstwa, bo jest w nich szatańska nienawiść do boskiego piękna, delikatności i czułości, jaką wnosi kobieca miłość w związki. Homoseksualne wychowanie i pedofilskie afery katolickie doskonale obnażają i potwierdzają te odkrycia naukowe i trzeba tę wiedzę używać w terapii i to zarówno wobec kobiet, w terapii TOK, jak i wobec dzieci gwałconych przez katolskich zwyrodniałych zboczeńców, obłąkanych dogmatem dziewictwa żydówki, które całą swą postawą bezczelnie plugawią, tak mizogizmem jak i pedofilią!

„Akceptuję i pomagam dziewczynom w ich aspiracjach i potrzebach intelektualnych, akceptuję kobiecość kobiet i akceptuję dziewczęce dążenia, marzenia i potrzeby! Akceptuję twórcze i naukowe aspiracje kobiety i pomagam dziewczynom w ich rozwoju!” Sekta katopedałów nie cierpi tak sformułowanych idei, tym bardziej należy je upowszechniać, uwalniając kobiece, a i męskie podświadomości od niewoli dogmatu. Histeryczne czczenie żydowskiej prostytutki Maryji na nic jest, jeżeli sekta katolicka nie szanuje kobiety i nie ceni kobiecych zdolności, charyzmatów, talentów, duchowego powołania do kapłaństwa. gejy katolickie nie cierpią kobiet, choć od początku istnienia ludzkości kobiety były i szamankami i kapłankami społeczeństw. Homoseksualista żydowski, niejaki ap. Paweł (Szaweł) zakazał kobietom nauczania religijnego, co jest zboczeniem, bo to Miriam Magdala (Maria Magdalena) jest Orędowniczką Zmartwychwstania i widać z tego symbolu, że duchowe odrodzenie przyjdzie poprzez Prorokinie i Kapłanki – Szamanki, duchowe kobiety, a posługa kapłańska powinna być sprawowana tak samo przez mężczyzn jak i przez kobiety bez ograniczeń i dyskryminacji płciowych.

„Mam prawo pełnić funkcję duchowej Kapłanki dla wszystkich ludzi, Kapłanki w Imieniu Boga i Proroków Jego! Jako kobieta całkowicie zasługuję na to, aby pełnić wszelkie Kapłańskie funkcje i godności, a w roli Kapłanki jestem powszechnie lubiana i szanowana!” Miejsce kobiety jest w takiej religii, jakiej kobieta religii potrzebuje, w której może w pełni zrealizować swoje powołania i aspiracje do ról prorockich, kapłańskich i szamańskich. Istotne jest uwalnianie każdej kobiety z pęt szkodliwych i zniewalających sekt pokroju katolicyzmu czy szyizmu, gdzie poniżanie i mizogizm jest panująca ciemnotą, zabobonem i katobłędem! Każdy rozsądny człowiek obojga płci w pełni akceptuje, szanuje i wspiera duchowe potrzeby kobiet w dziedzinie religijnej, a oczyszczanie od wypaczeń sfery sacrum to podstawa powodzenia każdej realnej psychoterapii i psychoedukacji. Wmawianie kobietom, że są samicami rozpłodowymi i pomocą domową to chory, patologiczny obłęd szerzony jak zaraza poprzez homoseksualnych dewiantów watykańskich i pijacką ciemnotę, którą trzeba leczyć odwykowo z pijaństwa i zboczenia pederastycznego!

Katorycerski pedał, Filip z Novare (XII w.) głosił: „Kobieta winna cierpliwie cierpieć, nieść pomoc nieszczęśliwym, wypełniać wolę męża i rodziców!” Niestety takie absurdy jak ten to typowy przykład pedalskiej dogmatyki katolickiej sekty. Człowiek cierpiący najmniej się nadaje do niesienia pomocy nieszczęśliwym, bo sam potrzebuje pomocy. Cierpiącą kobietę trzeba nade wszystko gruntownie odkatoliczyć, kierując ku sferom Szczęścia i Błogości! A wypełnianie jednocześnie woli męża i rodziców często wiedzie do pomieszania zmysłów, jeśli chore wole męża pijaka i rodziców, katolickich zwykle alkoholików się wykluczają. Jak dziewczynka gwałcona przez swego ojca albo wujka księdza ma jeszcze pełnić jego wolę, tego katopederastyczny obłęd pseudoteologiczny nie raczy wyjaśnić i słusznie, bo to nie ma sensu, ładu ani składu w całości. Należy aplikować intensywne idee odkatoliczające! Konfirmuj: „Kobieta ze swej natury powinna żyć w Szczęściu, Miłości i Dobrobycie! Kobieta w swym Miłosierdziu może pomagać innym, tak samo jak i otrzymywać pomoc oraz wsparcie zawsze, gdy jest potrzebne! Kobieta powinna wypełniać Wolę Bożą, Wolę Ojca–Matki, Wszechducha, słuchając Głosu Boskości i żyjąc w harmonii oraz zgodzie wśród swej rodziny, bliskich czy przyjaciół! Kobieta powinna się wyzwolić z katodogmatu i zniewolenia!”

Katolickie rycerstwo potrzebujące posłusznej i uległej dziwki do wyruchania w chwilach upojenia alkoholowego i odstępstwa od swych homosiowych, pederastycznych skłonności też trzeba poddać, ale przymusowemu leczeniu z paranoidalnego obłąkania bezdennie durnym dogmatem o papieskim rodowodzie. Terapię odkatoliczania kobiety trzeba tak prowadzić, aby wyczyścić podświadomą pamięć ze wszelkich poniżających schematów i wzorców wkodowanych od pokoleń przez rycerzy o zakutych łbach! Kobieta ma prawo do własnej seksualności, zadowolenia w orgazmie, ma prawo do uwolnienia się od niewłaściwego partnera i stworzenia nowej, szczęśliwej Miłości. Konfirmuj: „Jako kobieta, zawsze, w każdym wieku mam prawo do radosnej i szczęśliwej miłości, mam prawo do udanego związku i radosnego pożycia seksualnego!”

Homoseksualny gej i zboczeniec, szatański Tomasz z Akwinu (1225 – 1274) wygłaszał idiotyzmy, które są oficjalną nauką m. in. sekty katolików, idiotyzmy bezdenne takiego autoramentu, że zdrowego człowieka przyprawia to o wstrząs i szok psychiczny. Pedał głosił: „Wilgotne wiatry południowe, wywołują nie tylko deszcz ale i rodzenie się dzieci z większą zawartością wody, mianowicie dziewczynek!” Pedał katolicki zapewne miał wygłaszając podobne brednie, zbyt dużą zawartość alkoholu we krwi, stąd zboczone poglądy i bełkot teologiczny, nauczany jako dogmat po dziś dzień! Powiedzmy sobie jasno: „Wilgotne wiatry niosą powódź oczyszczającą nasz kraj z debili katolickich, a także obmywają nas z diabelskiego gówna katolicyzmu!” Oczywiście dziewczynki rodzą się z zapłodnienia jajeczka plemnikiem i odpowiedniej kombinacji genetycznej, a także ze zstąpienia anielskiej duszyczki w materialne ciało przygotowane do przyjęcia i rozwoju dziewczęcego, kobiecego życia, tak znienawidzonego przez geja z Akwinu o imieniu Tomasz! Ciało kobiece jest odbiciem Bogini, żeńskiej części Boga, Wszechducha, którą prawa wiara Jezusa Chrystusa zwała Szekiną, a Szekina to Chwała, Dobrobyt, Piękno i Światło Boże! I tak należy rozumieć pierwotne źródło kobiecości, pochodzenie i obraz kobiety, którą mędrcy biblijni archetypową zowią też Mądrością Bożą i Oblubienicą Bożą, wielce wysławiając wszelkie cnoty, talenty i charyzmy. Konfirmuj: „Obudź się kobieto ku pełni swej prawdziwej kobiecości, obudź się do pełni chwały jako Bogini, stań się tym, czym naprawdę zostałaś stworzona, obudź się i oczyść ze wszelkiego skatoliczenia i skalania przez katolskich homoseksualistów, obudź się ku Kapłaństwu Boga, obudź się Bogini w sercu każdej kobiety, obudź się jako Kapłanka Niebios!”

I to byłoby na tyle antytetulianowskiego odkatoliczania w tej krótkiej monografii z zakresu praktycznej psychosyntezy – terapii psychicznej i duchowej. Rozpowszechniaj, powielaj i rozprowadzaj tę monografię droga czytelniczko, gdyż została napisana w interesie wyzwolenia ze zniewolenia wszystkich kobiet. Nadchodzi nowa era pozytywnego Oświecenia i Wolności bez ciemności! Dziękujemy za zapoznanie z artykułem poświęconym terapii TOK, jaką umie prowadzić każdy psychoterapeuta należycie wykształcony czy lekarz duszy albo uzdrowiciel ze szkoły Psychosyntezy!

_________________
ROSZI MIZAR
"Strzeż się księdza. Każdy ksiądz jest podejrzany. Chroń dziecko przed księdzem!"
Polecam Księgarnię: http://uraeus.home.pl/news.php
I stronkę o księżach pedofilach: http://pedofiliawkosciele.blogspot.com/
 
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powrót do góry

Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

   Forum RuchOfiarKsiezy.Org Strona Główna -> Archiwum

Wszystkie czasy w strefie EST (U.S./Kanada)

Strona 1 z 1

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

KsiezaPedofile. Info | Zakroczym.Info
Copyright
2009 Wszelkie Prawa Zastrzeżone

---------------


Powered by
phpBB -  2001, 2009 phpBB Group